Alfacharlie.pl

Najlepsi z Najlepszych !

Menu Główne
Strona Główna
Szkolenia
Galeria
Ciekawe Adresy
Kontakt
Logowanie
Felietony
Od Redaktora ...
Żarciki
O broni ...
Strzelectwo ...
Imprezy
Prawo
Koledzy ...

    Rusznikarz :

  •  Darek S.
        tel. (91) 460-13-18


  •  Tadeusz M.
        tel. (91) 433-69-77

 

    Kluby :

 


    Ośrodki szkoleniowe :

 

  •  cichy

 

    Sklepy :

 

 

 

 

 

 

 

 

 

       Webmaster :

    •     Piotr W.   e-mail
Od Redaktora ...
Nadchodzą źli ludzie ... bądzmi czujni i gotowi PDF Drukuj Email
Wpisany przez Redaktor - Zbyszek   
czwartek, 19 listopada 2015 06:00

Galeria Alfacharlie.plNadchodzą źli ludzie ... musimy być czujni, bo nie wiadomo co czeka nas niebawem

Czasy  błogoslawionego spokoju w Europie już się kończą, kiedyś ktoś zapomniał o zachowaniu rozwagi i czujności, a teraz coraz częściej niewinni ludzie cierpią. Związek Socjalistycznych Republik Europejskich chyli się ku upadkowi, moralny i obronny upadek nastapił co prawda już dawno, teraz chyli się ku upadkowi stabilizacja i jedność kulturowa Europejczyków. Nie jestem znawcą polityki i nie lubię babrać się w błocie, a to babranie jest przecież  domeną tych którzy politykami się zwą i swoją indolencją, a czasem beznadziejną tępotą zwaną poprawnością polityczną próbują doprowadzić społeczność europejską do zagłady. Mamy się bratać z barabarzyncami, kochać ich i wspomagać, a oni w ramach rewanżu poprowadzą nas równym krokiem na śmierć lub zniewolenie. Chora fobia rozbrajania Europejczyków przynosi więcej szkody niż zysku, namacalnym przykładem tego mogą być Brytyjczycy, których rozbrojono w ramach zbiorowej kary za masakrę w szkole publicznej spowodowanej przez psychicznie chorego posiadacza broni palnej (Policja dobrze wiedziala o tym, że człowiek ten jest pacjentem przychodni psychiatrycznej, a pomimo tego pozwolenie na broń mu wydala, oczywiście wobec policyjnych urzędników nie wszczęto żadnych kroków dyscyplinarnych). Brytyjczyków rozbrojono i w efekcie tej "reformy" od kilku lat notowany jest z roku na rok coraz wyższy przyrost przestepczości, szczególnie tej skierowanej przeciwko życiu i zdrowiu. Tam gdzie broni w rękach społeczeństwa jest sporo, panuje  spokój, a przestępczość rzecz jasna jest, ale w znacznie mniejszym wymiarze. Teraz niekontrolowany olbrzymi napływ Islamistów do Europy spowodował przerażenie w społecznościach, poza oczywiście stąpających po Księżycu europejskich  "carów", którzy bez pamięci miłując barbarzyńców zapomnieli komu i czemu służą. Kolejnym uderzeniem "władców" jest plan wprowadzenia nowej Doktryny dotyczącej broni palnej, ogólnie mówiąc rozbrojenie Europejczyków, po to tylko żeby jeszcze bardziej byli oni podatni na działanie islamskich terorystów. Wbrew intencjom autorów nowej Doktryny, a z przykrością i odrazą muszę napisać, że wśród nich są także Polacy, Europejczycy zbroją się na potęgę, znaczny wzrost sprzedaży broni zanotowano ostatnio w Szwecji, Austrii, Niemczech... My Polacy w łancuszku uzbrojonych społeczności europejskich mamy zaszczytne przedostatnie miejsce, za nami są jedynie Litwa i Rumunia z podobnym wynikiem, tak więc do stracenia mają dużo więcej obywatele innych krajow Europy. Wierzę w mądrość Rządów i Parlamentów krajów Europejskich może nie wszystkich ale zdecydowanej większości, wierzę również w rozsądek i realne spojrzenie na problem naszego Rządu i naszego Parlamentu. Myślę, że zmiany w prawie o broni nastapią, ale nie w tak dużym zakresie jak planują nawiedzeni autorzy projektu, nie sądzę żeby obywatele Austri, Belgi, Czech, Niemiec czy Skandynawii pozwolili tak sobie odebrać broń, Rządy w tych krajach liczą się z własnymi społecznościami, myślę, że tak będzie i w Polsce. Bo, jeśli zabraknie roztropności i zaufania do własnych obywateli, szala zwycięstwa przechyli się na stronę wrogów europejskiej kultury, chyba, że o to chodzi błąkajacym w świecie urojonej fantazji "władcom" Europy. Mimo wszysto, jestem dobrej myśli bo tylko dobry człowiek z bronią może powstrzymać tego złego, może niejednokrotnie lepiej uzbrojonego, ale w swoich działaniach przewidywalnego, bo tak naprawdę niczego dobrego po nim spodziewać się nie należy. Bądzmy więc czujni i bardziej rozważni od tych, którzy z racji zajmowanej pozycji i pełnionych funkcji powinni  służyć społeczności wspólnej Europy, a nie bezmyślnie działać w interesie barbarzyńskich piewców Islamu.

Zbyszek 

 

Poprawiony: niedziela, 22 listopada 2015 04:27
 
Projekt zmian w Ustawie o broni PDF Drukuj Email
Wpisany przez Redaktor - Zbyszek   
niedziela, 17 maja 2015 09:00

Zmiany w Ustawie - krok naprzód ... dwa kroki wstecz

NowelGaleria Alfacharlie.plizacja Ustawy o broni, która weszła w życie w marcu 2011 roku zdecydowanie zmieniła oblicze strzeleckiej Polski. Najważniejsze zmiany to: określenie sztywnych i jednoznacznych kryteriów (co prawda nie dotyczą one broni do celów ochrony osobistej, bo te zapisano jeszcze bardziej zawile niż poprzednio) po których spełnieniu osoba zainteresowana posiadaniem własnej broni pozwolenie musi otrzymać. Policja pozwolenie zobowiązana jest wydać, chociaż w wyniku sentencji wyroków sądowych pozostawiono jej prawo do uznaniowego określenia ilości egzemplarzy broni, dzięki tej możliwości Policja zazwyczaj z tego przywileju korzysta (chociaż nie wszędzie, są "Stany" normalniejsze i bardziej przychylne obywatelom w naszym federacyjnym Kraju). Nie mniej sytuacja się ustabilizowała na tyle, że pozwolenia są wydawane bez większych problemów, chociaż kandydaci na uzbrojonych obywateli muszą czasem wykazać się siłą spokoju i cierpliwością. Nowe rozporządzenie w sprawie przechowywania i noszenia broni, które weszło w zycie 1 października 2014 roku jest wreszcie zgodne z zapisami znowelizowanej Ustawy, ale wprowadziło nowe warunki przechowywania broni, zmuszając posiadaczy broni do zmiany posiadanych szaf i kaset na nowe, które spełniają normę klasy S1, co prawda wyznaczono w miarę długi termin na dostosowanie się do nowych warunków, tylko dlaczego wprowadzono te zmiany, skoro w tej materii przez wiele lat nic złego się nie działo, dotychczas stosowane zabezpieczenia były i są jak najbardziej wystarczajace. Można domniemać, że chodzi wyłącznie o utrudnienie życia i samopoczucia starszych stażem posiadaczy broni, być może zadziałało tu rownież lobby producentów, w tej chwili nie jest to już ważne, zabezpieczenia trzeba będzie w okreslonym czasie zmienić. W innej sytuacji będą osoby, które otrzymały nowe pozwolenia już po wejsciu w życie rozporządzenia, te osoby muszą dokonać zmian już po zakupie pierwszego egzemplarza broni. Nowe wieści napływajace od naszych decydentów zapewne są już znane znacznej rzeszy posiadaczy broni, ale pokrótce je przypomnę. Nie ucichła burza po zmianie w warunkach przechowywania, a nowy pasztet prawny przygotowany przez MSW już jest intensywnie dyskutowany i być może już w tym roku wejdą kolejne zmiany w zapisach Ustawy o broni. Istotna sprawą jest to, ze wreszcie palną broń gazową i alarmową o kalibrze powyżej 6 mm postanowiono wyłączyć z obowiązku uzyskania pozwolenia na posiadanie. Od wielu lat pisałem na łamach swojego portalu o tej prawnej niedorzeczności, po zmianach ma być już nie pozwolenie, a jedynie rejestracja. Bardzo fajnie  by się rzekło, tylko, że w tym przypadku nie jest wcale tak rożowo, ponieważ to nie będzie prosta rejestracja jak np. z bronią deko, ale nawet trudniejsza niż przy rejestracji broni pneumatycznej. Trzeba będzie bowiem najpierw uzyskać pozytywne orzeczenia lekarskie i psychologiczne, wykazać sie niekaralnością i oczywiście dobrą opinią środowiskową (opinia dzielnicowego) i dopiero wówczas wystąpić o Kartę Rejestracyjną, a po jej uzyskaniu będzie można dopiero broń gazową lub alarmową kupić, posiadacze kart rejestracyjnych broni gazowej będą mogli na jej podstawie nabywać amunicję gazową. Tak naprawdę jest to normalne pozwolenie na broń, ale wydawane na zasadzie znacznie uproszczonych kryteriów dostępu. Mimo wszystko jest to poważny i pozytywny krok naprzód, wreszcie po 15-tu latach od czasu zrównania prawnego, broń gazowa przestanie byc równoważna  broni bojowej, równoważna rzecz jasna jedynie w prawnych zapisach. Podobnie ma być z pozwoleniem rekonstrukcyjnym, broń alarmowa bez pozwolenia, ale rejestrowana na powyższych zasadach. Niebawem ulegną zmianie opłaty za niektóre egzaminy na broń, w projekcie miały być znacznie niższe i jednakowe, niezależnie od rodaju pozwolenia, niestety okazało się, że w między czasie ogłoszono nowe rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych w sprawie egzaminów i oplat dla osób ubiegajacych sie o broń, które w życie wejdzie 22 maja, otóż za egzamin na broń kolekcjonerską i pamiątkową ceny podniesiono o 150 pln, kolekcjonerskie będzie kosztowało 1150 pln a pamiątkowe 550 pln, wprowadzono obowiązek zdawania egzaminu praktycznego dla kandydatów na kolekcjonerów i ubiegających sie o broń pamiątkową. Przy okazji zmieniono zasady strzelania na egzaminie praktycznym, niektóre normy podniesiono (broń do ochrony osobistej), a na teoretycznym egzaminie policyjnym raczej łatwiej nie będzie, w projekcie miało być 25 pytań, pozostawiono tak jak było dotychczas 10, ale z rozszerzonym zakresem, już teraz jest nie mały odsiew pośród zdajacych, więc warto przygotować się solidnie, bo niefart jest zbyt kosztowny. Poza tym, według projektu,  liczna rzesza miłosników broni historycznej rozdzielnego ładowania dostąpi wątpliwego zaszczytu zarejestrowania swojego czarnoprochowego arsenału, na zasadach które powyżej opisałem, a więc jesli ten projekt w tym kształcie zostanie wprowadzony w życie będzie to ograniczenie swobody i w konsekwencji spadek sprzedaży broni rozdzielnego ładowania na polskim rynku. Co nas jeszcze czeka, jeśli projekt zostanie przyjety ... zostanie wydłużony do 7-iu dni termin na zarejestrowanie broni palnej w WPA, to akurat jest dobre rozwiązanie, ale za to narzucony obowiązek stawienia się w KWP z bronią i amunicją do obowiazkowego odstrzelenia trzech nabojów, celem zdeponowania trzech łusek nie jest zbyt miłym obowiazkiem posiadacza nowego egzemplarza broni. Po wykonaniu tej czynności, otrzymamy zaświadczenie, które wraz z fakturą zakupu broni będzie umożliwiało zarejestrowanie nowego nabytku. Za brak przestrzelenia zostaniemy odpowiednio ukarani z uwagi na popełnione wykroczenie. Dotychczas to przedsiębiorcy  dokonywali tych czynności, przeniesienie obowiązku na nabywców broni jest poważnym utrudnieniem, bowiem nie w każdej Komendzie ten obowiązek bedzie mógł być wykonany. Wielu nowych posiadaczy będzie miała poważny problem wynikający z dystansu i czasu, tylko, że o tym nikt z projektodawców nie pomyślał. Mieszkam w Szczecinie więc dla mnie większego problemu nie będzie, ale nabywca broni, na przykład mieszkajacy w Gorzowie (gdzie jest również siedziba KWP), będzie zmuszony odbyć samochodem ponad 200 kilometrową trasę do Szczecina (tam i z powrotem), straci sporo czasu i poniesie znaczne koszta finansowe, podróż pociągiem będzie znacznie dłuższa. Posiadanie broni to dla sympatyka wielka przyjemność, ale w naszym Kraju to również wyzwanie i w pewnym sensie prawny survival. Od dawna jest u nas tak, że robimy krok do przodu i kiedy zaczynamy się cieszyć, szybko robimy dwa kroki w tył, więc stabilności prawnej jak nie było tak nie ma, pomimo upływu ponad 25 lat od czasu przeobrażeń ustrojowych. Nie wiem ile "pokoleń garniturów" musi sie w Polsce zmienić aby wreszcie było stabilnie, nie sądzę jednak aby to nastąpiło w najbliższym czasie.

Zbyszek

Poprawiony: niedziela, 17 maja 2015 10:11
 
Dylematy braci strzeleckiej PDF Drukuj Email
Wpisany przez Redaktor - Zbyszek   
czwartek, 07 maja 2015 06:00

Galeria Alfacharlie.plTrudne wybory, dylematy braci strzeleckiej

Do napisania tego felietonu skłoniły mnie liczne maile od czytelników z prośbą o radę w kwestii doboru broni, zdecydowana większość tych maili napisana została przez najmłodszych stażem strzelców sportowych. Gdy wracam pamięcią do czasu, kiedy to ja otrzymałem swoje pierwsze pozwolenie na broń, to mogę jedynie pozazdrościć tym, którzy te pozwolenie otrzymuja obecnie, szczególnie po nowelizacji Ustawy o broni z 2011 roku. Dlaczego moge pozazdrościć ? ... otóż, po pierwsze, procedura dostępu jest jasna i po spełnieniu określonych kryteriów adept strzelectwa pozwolenie otrzyma i to przynajmniej na kilka egzemplarzy broni palnej. Po drugie, sklepów z bronią w Polsce nie brakuje i praktycznie można każdą dopuszczoną prawem broń kupić, jest to tylko kwestia czasu i posiadanych zasobów finansowych. Po trzecie jeśli z pewnych powodów jakiegoś modelu broni w Polsce nie można kupić, można to beproblemowo dokonać u naszych najbliższych sąsiadów, gdzie cywilny rynek broni jest bardziej rozwinięty i zasobniejszy. Po czwarte istnieje już w Polsce rynek broni używanej, może niezbyt duży ale zawsze, więc można zbyć źle trafiony zakup broni, lub nabyć po niższych kosztach interesujący nas model. Kiedy to ja otrzymałem swoje pierwsze pozwolenie na broń palną (przełom1989/1990) sytuacja była bardzo marna. Wówczas nie było jeszcze komercyjnych sklepów z bronią, jedyna w Polsce sieć sklepów Jedności Łowieckiej oferowała przede wszystkim broń myśliwską, pneumatyczną i bardzo rzadko małokalibrową broń sportową, zresztą tą ostatnią w bardzo ograniczonym asortymencie, o broni centralnego zapłonu bojowej czy sportowej można było wtedy zapomnieć. Dopiero w 1990 roku dzialalność handlową rozpoczęły prywatne sklepy z bronią, co prawda handlowały głównie bronią pneumatyczną i palną gazową, ale w niektorych także małokalibrową sportową, można było przy odrobinie szczęścia coś specjalnego kupić lub zamówić. Nieco później do oferty trafiła broń centralnego zapłonu początkowo pistolety CZ, FEG, Astra, a także rewolwery Astra, Taurus, Weihrauch. Tak więc  sieć sklepów niewielka, a co za tym idzie oferta równiez skromna. Miał czlowiek kwit w ręku i zmuszony był nabyć to co było w ofercie, a nie to co by chciał naprawdę posiadać w swoim arsenale. Pozwoleń było bardzo mało, więc większych szans na odsprzedaż raczej nie było. Indywidualne sprowadzenie broni spoza granic Polski też w grę nie wchodziło. Dzisiaj w porównaniu do tamtego okresu jest wręcz wspaniale, powiedziałbym raj. Doradzanie komukolwiek w zakupie broni tak naprawdę nigdy nie będzie zupełnie bezstronne, każdy posiada własne sympatie, upodobania i każda opinia bedzie subiektywna. Jedyna dobra rada ...  to zastosowanie metody poznawczej. Na naszych strzelnicach przewija się wielu strzelców, w dłoniach dzierżą dobro wszelakie, można popatrzeć na obsługę broni i efekty strzelania, można obejrzeć broń, a także dzięki uprzejmości właściciela sprawdzić praktycznie jej walory użytkowe, a także niedostatki. Strzelcy to w znakomitej większości osoby przyjazne i napewno nie odmówią takiej pomocy. Tą metodą można poznać wiele modeli broni i podjąc własną decyzję w doborze broni, a nawet jeśli popełnimy błąd w zakupie, można ją odsprzedać bo rynek wtórny jest. Byłbym ostrożny w kupowaniu tzw. "wynalazków", jeśli zakup nie przypadnie nam do gustu, możemy mieć problem ze zbyciem, strzelcy to w zasadzie konserwatywne towarzystwo, Głocka czy CZ-tki specjalnie nikt sie nie boi, z Caracalem czy Styerem może być już różnie. Drodzy czytelnicy, adepci strzelectwa ... ogladajcie, przymierzajcie, postrzelajce, a później dokonajcie zakupu, nawet jeśli później się okaże nietrafny, zawsze w podorędziu będzie dodatkowa promesa, dzisiaj zazwyczaj decyzja na posiadanie dotyczy przynajmniej kilku egzemplarzy broni, więc zazwyczaj można bezbolesnie naprawić ten nietrafny zakup. Jeszcze jedna uwaga, nie ma broni uniwersalnej, idealnej do wszystkich dyscyplin strzeleckich. Najchętniej kupowana przez adeptów strzelectwa broń krótka to zazwyczaj pistolety i rewolwery bojowe, a te do tarczy nadaja się w ograniczonym zakresie, nie do strzelania tarczowego je opracowano lecz do walki i samoobrony, a w tej kwestii obowiązują całkiem inne priorytety. Rzecz jasna i czywista, z bojówki też można zrobić wynik, ale po co się męczyć. Pamiętam jak dobre 10 lat temu pojechalismy z kolegą na Międzynarodowe Mistrzostwa Wybrzeża, jako pierwszą konkurencję strzelalismy Pcz, okazało się, że ustawiono nas na zmianę razem z wyczynowcami, padły komendy do startu, z wszystkich stroń było słychać idyliczne lekkie bzykania .32-ek, aż tu raptem dwóch chwatów ze Szczecina jak nie walnie z dziewiątek, to bractwo wyczynowców o mało z krzeseł nie pospadało, patrzyli na nas jak na kosmitów, zrobiliśmy wtedy furorę nie za wynik rzecz jasna lecz odwagę. Do dzisiaj nas na strzelnicy w Ustce pamiętają i czasem wspominają  Jesli ktoś chce posiadać broń do strzelania dokładnego tarczowego powinen zakupić broń stricie sportową na naboje małej lub średniej mocy .32 S&W LWC lub .38 Special WC, a w takiej broni ergonomia i mechanizm spustowy zadowolą największą marudę. Strzelcy wszechstroni czyli tarczowi i dynamiczni zarazem, powinni posiadać broń zarówno do statyki jak i do dynamiki, a w dynamice poczciwe "bojówki" spełnią swoją rolę jak najbardziej. Napewno każdy strzelec dobierze odpowiednią broń dla siebie, potrzebna jest na to odrobina czasu i wystudzone emocje, a napewno nie przyda się nie okełzany pośpiech, zreszta pośpiech wskazany jest ...  zresztą dobrze wiecie kiedy i gdzie. Dlatego też, drodzy czytelnicy słuchajcie, analizujcie, przyglądajcie się, ale decyzje podejmujcie samodzielnie, bo wbrew wszystkiemu każdy z nas jest dla siebie najlepszym doradcą.

Zbyszek  

Poprawiony: czwartek, 07 maja 2015 08:22
 
Rok 2014 - okiem Redaktora PDF Drukuj Email
Wpisany przez Redaktor - Zbyszek   
czwartek, 22 stycznia 2015 06:00

Strzelectwo ... strzelcy ... broń i realia w kraju nad Wisłą

 

2014 rok Galeria Alfacharlie.pljuż za nami, do spokojnych nie należał, nasilajacy się terroryzm, zbrojna ekspansja Islamistów na Bliskim Wschodzie, wreszcie blisko nas, konflikt na Ukrainie. Rok, który minął obnażył wszystkie nasze pro obronne niedostatki. Bezgranicznie ufni, a mam tu na myśli rządzących i tzw. "poltyków" (może poza skromną grupą racjonalnie myślących) w zapewnienia sprzymierzeńców, osłabili kraj na potęgę. Skromna armia zawodowa, brak zaplecza w postaci prężnej i wyszkolonej rezerwy, opóźniona modernizacja wyposażenia i na dodatek nie do końca przemyślana reforma w dowodzeniu armią nie napawają optymizmem. Reforma w dowodzeniu siłami zbrojnymi uderza szczególnie w naszą najlepszą formację jaką są Wojska Specjalne. Na niwie cywilnej i obywatelskiej zarazem, też za dobrze nie jest. Broń palna, budzi nadal w polskim społeczeństwie rozchwiane emocje i postrzeganie tematu w złym świetle, oczywiście dalekim od realiów. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest kilka, ale najistotniejszą jest brak rzetelnej informacji i myślę, że celowym poszukiwaniem taniej sensacji dodatkowo nasilającej zły obraz. Największymi zasługami w tej dziedzinie dezinformacji mogą poszczycić się niestety media. Dobrze, że chociaż czasem na antenie pokaże się program, w którym obraz strzeleckiej Polski przedstawiony jest we właściwym świetle, ale w tym wypadku jest to już ewidentna zasługa osób związanych z organizacjami pro strzeleckimi jak chocby z Ruchem Obywatelskim Miłośników Broni czy pro obronnym Związkiem Strzeleckim. Organom władnym w wydawaniu pozwoleń na broń, czyli Policji ta "chwiejna" sytuacja jest jak najbardziej na rękę, zawsze przecież swoje działania można poprzeć tezą, że społeczeństwo jest przeciwne łatwiejszemu dostępowi do broni, a Policja (Organa administracyjne) dla własnie tego społeczeństwa czyni to co czyni. Podobno, Policja statutowo pełni swoją służebną rolę wobec społeczeństwa ... piszę podobno, ponieważ jak się okazuje, robi wszystko co może, aby przeciętnemu Iksińskiemu odechchciało się posiadania broni, a najlepiej żeby w ogóle o niej nie myślał, bo to przecież zło skończone. W rzeczy samej nie dziwię się takiemu "stanowisku", te "stanowisko" to ostatnio bardzo przez Organa ulubione słowo, wydawane w postaci różnych pouczeń i zaleceń przez KGP lub inne policyjne instytucje ku radości wojewódzkich WPA, a rozpaczy części tego jak się okazało krnąbrnego społeczeństwa, które tych niedorzeczmości przyjąc do wiadomości nie chce. Oczywiście, rzeczone "stanowisko" zazwyczaj nie ma nic wspólnego z zapisami Ustawy o broni czy innych aktów prawnych, wyraźnie to prawo naginając na policyjną modłę i życzenie. Takiej sytuacji w Państwie Prawa być nie powinno. Napisałem powyżej, że nie dziwię się niechęci policyjnych ortodoksów wobec uzbrojonego społeczeństwa, bo zazwyczaj nikt nie lubi (choć w zasadzie nie powinno tak być) lepiej wyszkolonych w obsłudze broni, lepiej i pewniej strzelajacych do celu a nie wokół niego, nie gubiących broń i co najgorsze nie powodujących często tragicznych wypadków przy tzw. "czyszczeniu broni" lub innych czynnościach. Nie żywię niechęci czy też wrogiego nastawienia do Organów, ale pozaprawne działania tychże, którym Państwo powierzyło pieczę nad przestrzeganiem prawa wzbudza we mnie delikatnie mówiąc wielkie niezadowolenie. Bez broni w cywilnych rękach nie rozwija się pro obronna doktryna Państwa, nie szkoli się młodzież, a to przeciez nasz kwiat, który pomimo szczerych chęci nie będzie zdolny walczyc jesli nadejdzie taka potrzeba. Inaczej to wyglada u naszych sąsiadów, tych zaprzyjaźnionych i tych których szcególną przyjaźnią nie darzymy, tam po prostu racjonalnie i z wiarą w społeczeństwo się myśli oraz wyciąga słuszne wnioski, a prawo zapisane jest realizowane bez nadużyć, wiersz po wierszu. Pomimo tych wszystkich niedoskonałości polskiej rzeczywistości, szeregi uzbrojonych Polaków powoli rosną i co ważne nic z tego powodu złego się nie wydarza. Miejmy nadzieję, że krok po kroku będziemy zmierzali ku normalności i broń przstanie być zakazanym i nie lubianym owocem, a stanie się naturalnym przedmiotem nie wzbudzajacym niezdrowych emocji. Należy pamiętać o tym że nawet najlepiej wyszkolona i moibilna Policja nie jest w stanie strzec wszystkich i zazwyczaj do akcji wchodzi już po zdarzeniu, a na pierwszej linii boju zazwyczaj staje osamotniony Iksiński, podobnie jak Armia mimo że nowocześnie wyposażona i wyszkolona bez wspomagającego społeczeństwa nie zawsze sobie w wojnie obronnej poradzi. Dlatego też, w społeczność trzeba wierzyć, a nie traktować je z chorobliwą podejrzliwością. Życzę wszystkim i sobie, aby ten rok łączył a nie dzielił, aby łowiectwo, strzelectwo i kolekcjonerstwo dynamicznie się rozwijało, a prawo było prawem, stabilnym i respektowanym przez wszystkich. Miejmy nadzieję, że zdobycze ostatniej nowelizacji przetrwaja w spokoju, a anty broniowym "cudotwórcom" zabraknie  werwy w tym nikomu nie potrzebnym działaniu.

Zbyszek

Poprawiony: czwartek, 22 stycznia 2015 11:42
 
Wspomnienie o Janku PDF Drukuj Email
Wpisany przez Redaktor - Zbyszek   
niedziela, 13 kwietnia 2014 10:22

Alfacharlie.plWspomnienie ... pożegnanie

Bardzo często czekamy na wieści, zawsze na te dobre, miłe i bliskie sercu ... jednak czasami przychodzą te złe, nieoczekiwane i trudne do przyjęcia. Złe wieści docierają szybko ... są wśród nich takie, które zostawiają trwały ślad w ludzkiej pamięci i głęboki żal, że Ktoś bliski i ważny odszedł na zawsze ... W sobotę odszedł Janek, dobra dusza strzeleckiej braci, instruktor i animator twórczej działalności na niwie strzeleckiej. Był współzalożycielem i wieloletnim prezesem Szczecińskiego Towarzystwa Strzeleckiego i autorem prężnego rozwoju tego stowarzyszenia. Poznalismy się wiele lat temu, łączyła nas przyjaźń i pasja strzelecka, szczególnie ta związana ze strzelectwem praktycznym IPSC. Wielokrotnie we dwójkę wyjeżdzaliśmy na prestiżowe zawody w różne rejony kraju. Współnie z wojskowymi kolegami ze szczecińskiego Korpusu Północny Wschód założyliśmy i przez kilka lat prowadziliśmy szczeciński oddział Związku Strzelectwa Praktycznego. Organizowaliśmy wiele zawodów, w których poza członkami naszego klubu brały udział zespoły z wszystkich formacji mundurowych naszego województwa, a także spoza jego granic. Janek był nie tylko działaczem i strzelcem sportowym, jako prawnik służył glosem doradczym i ewidentną pomocą w rozwiązywaniu trudnych spraw. Uśmiech i życzliwość go nie opuszczały, tego uczucia doświadczyło też wielu z nas. O tym, że zmaga się ciężką chorobą wiedzieliśmy wszyscy, wierzyliśmy w to, że poradzi sobie z nią, wygrał przecież wiele pojedynków ... niestety ... w tym najważniejszym uległ. Pozostały wspólne zdjęcia, wspomnienia i nasza pamięć.

Zbyszek

 

Poprawiony: czwartek, 22 stycznia 2015 11:44
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 3 z 20