Alfacharlie.pl

Najlepsi z Najlepszych !

Menu Główne
Strona Główna
Szkolenia
Galeria
Ciekawe Adresy
Kontakt
Logowanie
Felietony
Od Redaktora ...
Żarciki
O broni ...
Strzelectwo ...
Imprezy
Prawo
Koledzy ...

    Rusznikarz :

  •  Darek S.
        tel. (91) 460-13-18


  •  Tadeusz M.
        tel. (91) 433-69-77

 

    Kluby :

 


    Ośrodki szkoleniowe :

 

  •  cichy

 

    Sklepy :

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   Webmaster :

  •     Piotr W.   e-mail
Kabura - istota doboru PDF Drukuj Email
Wpisany przez Redaktor - Zbyszek   
piątek, 13 kwietnia 2012 08:00

Kabura  do skrytego noszenia

Galeria Alfacharlie.plNa temat kabur do broni palnej napisano już wiele, ale nadal temat jest otwarty ponieważ okazało się, że kabura kaburze nie równa, a w jej doborze wielu posiadaczy broni nadal ma problem. Mam tu na myśli głównie kabury przeznaczone do noszenia lub przenoszenia broni w ukryciu, choć nie tylko te. Jestem estetą, broń zaniedbana, porysowana nie wzbudza u mnie zachwytu, a raczej dyskomfort. To, jak Ktoś dba o broń jest w zasadzie jego prywatną sprawą, oczywiście o ile swoim takim czy innym podejściem do zagadnienia nie stwarza zagrożenia dla innych. Nie mniej z racji tego, że jestem czynnym strzelcem sportowym i poza tym szkoleniowcem, spotykam się z wieloma użytkownikami broni palnej, więc przy tej okazji poznaję ich broń i akcesoria. Na polskim rynku kabur do broni nie brakuje, wytwarza je kilku rodzimych producentów, sporo sprowadza się z zagranicy. W dobie wszechobecnego Internetu zakup skądkolwiek nie stanowi żadnego problemu, no może za wyjątkiem  kosztów, niekiedy całkiem sporych, ale w tej materii one były, są i będą. Jeśli chodzi o kabury przeznaczone do noszenia lub przenoszenia broni w ukryciu, to jestem zwolennikiem skóry, w mniejszym stopniu cordury, a zdecydowanie niechętnie spoglądam na tworzywo.

Wiele lat temu, kiedy to rodzimy rynek broni palnej dopiero co raczkował, rzeczywiście z zakupem dobrejAlfacharlie.pl kabury był problem, a te które wówczas wytwarzano z funkcjonalnością i odpowiednim wykonaniem niewiele miały wspólnego.  Skóra jako podstawowy surowiec była marnej jakości, nie najlepiej wyprawiona, do tego barwiona odczynnikami które w efekcie miały szkodliwy wpływ na pokrycie antykorozyjne broni. Na domiar złego, były to najczęściej kabury tzw. uniwersalne czyli teoretycznie przeznaczone do każdej broni o podobnych wymiarach, a w praktyce do żadnej, bo każda siedziała w nich byle jak. Dlatego też jak izraelskie kabury Fobus a później Front Line pokazały się na rynku, to zrobiły prawdziwą furorę, nie ważne było to, że potwornie rysowały broń, ale ważne było to, że przeznaczone były do określonych modeli i siedziały w nich tak dobrze niczym Abraham na swoim łonie. Z czasem oferta rosła w siłę i było już w czym wybierać. Oferta się zwiększyła to fakt, ale przyzwyczajenia z wczesnych lat  u niektórych użytkowników broni pozostały. Nawet obecnie kabury Fobus są chętnie używane pomimo swoich wielu wad.  Sam materiał (kydex) na te kabury jest całkiem dobry, ale już ich wykonanie i dopracowanie budzi wiele zastrzeżeń. Najmniej narzekają użytkownicy broni służbowej, w końcu to nie ich własna broń, użytkownicy broni prywatnej coraz częściej dostrzegają wady, ale nie zawsze szukają właściwego wyjścia. Nieraz podczas Alfacharlie.plzawodów czy też szkolenia niektórzy mówią „ … o,  ma Pan nowy pistolet …”, odpowiadam niekiedy „nie taki nowy, ma już ponad 10 lat i sporo amunicji wystrzelonej”. Zawsze do noszenia lub przenoszenia broni używałem kabur skórzanych wykonanych przez renomowane wytwórnie, jedynie w sportowym strzelectwie praktycznym do moich pistoletów H&K USP i Glock 17 używałem kabur wykonanych z kydexu przez niemiecką firmę Hoppner&Schumann. Kaburę sportową  H&S Speed Sec 3 do pistoletu H&K USP używałem intensywnie przez ponad dziesięć lat, na mojej broni nie ma żadnej rysy ani charakterystycznych otarć. Uważam, że kabury H&S są wykonane perfekcyjnie i mało które kabury wytworzone przez innych producentów mogą się z nimi równać. Gładź powierzchni wewnętrznej jest nieskazitelna, a poza tym  są funkcjonalne, szybkie i solidnie trzymają broń. Oczywiście dotyczy to również kabur taktycznych czy służbowych. Kabury Fobus czy Uncle Mike's nie mają tu jakiegokolwiek porównania. Obecnie produkowane ze skóry kabury użytkowe do skrytego noszenia broni, oczywiście piszę tu o wyrobach renomowanych producentów, są bardzo praktyczne, poza funkcjonalnością typowo operacyjną niezwykle ważną dlaAlfacharlie.pl użytkownika (stabilność mocowania, pewne trzymanie broni, szybkie dobycie), doskonale chronią broń, nie szkodzą oksydzie czy innej powłoce ochronnej broni oraz co jest  tez istotne wyglądają efektownie i elegancko. Cordura ma na pewno swoje zalety, jest przewiewna i lekka, ale elastycznością skórze nie dorówna, poza tym z racji formy jej kształt jest mniej sekretny. Uważam, że skryte noszenie broni w kaburach wykonanych z kydexu nie jest najlepszym rozwiązaniem. Kabury te, oczywiście renomowanych producentów, spełnią się jak najbardziej w noszeniu broni służbowej na zewnątrz umundurowania. Obecnie, jak już wspomniałem kabur nie brakuje, ceny są zróżnicowane, wynika to głównie z oferowanej jakości i funkcjonalności. Dopasowana, wykonana z dobrego materiału i perfekcyjnie wykonana kabura ochroni naszą broń i jej wygląd. Warto pamiętać o tym, że nawet jeśli pistolet czy rewolwer działa jak należy i jest celny, to i tak straci wiele jeśli wyglądem razi, podobnie jest z samochodami o czym co niektórzy już się przekonali, nie wystarczy że jeździ, musi jeszcze dobrze wyglądać. Nie ma takiej potrzeby aby kaburę sprowadzić z zagranicy, u nas też można nabyć bardzo solidne rodzime wyroby.  Nie mam zamiaru uprawiać tu swoistej krypto reklamy, mogę w tym miejscu tylko powiedzieć, że wielu moich niemieckich kolegów używa polskich kabur, które bardziej cenią niż własne niemieckie, a z racji ceny są zdecydowanie atrakcyjniejsze od tych wytwarzanych przez renomowanych producentów północnoamerykańskich, na których być może były nawet wzorowane, a jakością nie ustępując im wcale. Warto zainwestować w porządnie wykonaną kaburę, opłaci się to z nawiązką.

Zbyszek

Poprawiony: piątek, 28 września 2012 16:38